Nie mam rodziny, o którą mógłbym dbać, nie mam mieszkania, dbaniu o które mógłbym się oddawać, ani pracy, która mogłaby mnie pochłaniać. Jestem odcięty od miasta i sztuki, a więc wszystkiego, co kocham i co nadaje sens mojej słodkiej egzystencji. Wymyśliłem sobie, że będę pisał o tym, co obejrzę. Żeby nie zwariować.